W skład opłaty za ciepło wchodzą opłaty stałe oraz zmienne. Do tych pierwszych należy, m.in. opłata za moc zamówioną, czyli maksymalną moc, jaką należy dostarczyć do budynku, aby utrzymać komfort cieplny, przy tzw. obliczeniowej temperaturze zewnętrznej dla danej strefy klimatycznej w Polsce (wg normy PN-EN 12831 jest 5 stref klimatycznych o minimalnych temp. zewnętrznych od -16 do -24°C). W zależności od geograficznego położenia miasta standardy są różne , np. na zachodzie Polski jest to -16 stopni, ale w Suwałkach, czyli na polskim biegunie zimna, już -24 stopnie. Instalacje cieplne projektuje się w taki sposób, by nawet przy tak niskich temperaturach mieszkańcy odczuwali komfort cieplny. Choć w ostatnich latach zimy były raczej łagodne, warto zauważyć, że w styczniu 2021 r., np. w Toruniu, słupek rtęci spadł poniżej -20 stopni. Mimo dużego mrozu mieszkańcy nie narzekali na chłód w mieszkaniach, co oznacza, że warunki obliczeniowe do ogrzania budynków zostały prawidłowo dobrane.

Na „zmienne opłaty za ciepło” składają się z kolei koszty faktycznie zużytego ciepła oraz koszty jego przesyłu. Warto zauważyć, że my, jako użytkownicy, mamy duży wpływ na ilość zużytego ciepła, a więc i na wysokość rachunków. Eksperci przypominają o kilku podstawowych zasadach:

- nie zasłaniajmy grzejników meblami ani zasłonami,

- nie suszmy prania na grzejnikach,

- wietrzmy pomieszczenia krótko, lecz intensywnie.

Zalecane jest także wyposażenie wewnętrznych instalacji w termostaty grzejnikowe, dzięki którym możemy regulować nasze potrzeby cieplne i oszczędzać ciepło. W tym miejscu należy obalić powszechny mit, że całkowite zamykanie zaworów przy kaloryferach pozwala nam zaoszczędzić na kosztach ogrzewania. Zbyt mocne  obniżanie temperatury w mieszkaniu wcale nie jest sposobem na oszczędność – wręcz przeciwnie.

Duże wychłodzenie pomieszczeń powoduje, że jeżeli chcemy wrócić do tej temperatury, która nam odpowiada, musimy wykorzystać dużo więcej energii niż gdybyśmy utrzymywali stałą temperaturę – wyjaśnia Eugeniusz Siekierski, specjalista ds. klienta w PGE Toruń. – Ponadto obniżenie temperatury w pomieszczeniach poniżej 16 stopni może mieć negatywny wpływ na zawilgocenie i zagrzybianie ścian.

Więcej rad jak oszczędzać ciepło i dbać o środowisko dostępne jest tutaj >>>

Coś dla portfela i coś dla planety

Ciepło warto oszczędzać nie tylko po to, by płacić mniej, lecz także, by zatroszczyć się o naszą planetę. - Jeśli zużywamy ciepło, to znaczy, że musiało ono zostać wyprodukowane, poprzez spalenie paliwa, węgla lub gazu, czyli zużyliśmy określoną ilość energii pierwotnej. Przekłada się to na wyemitowanie zanieczyszczeń do atmosfery – wyjaśnia Piotr Załuski, kierownik Biura Sprzedaży i Obsługi Klienta w PGE Toruń. A zatem jeśli będziemy oszczędzać ciepło, zyska na tym nie tylko nasz portfel, ale także planeta. PGE przypomina o tym swoim klientom, prowadząc kampanię „Oszczędzaj ciepło i dbaj o środowisko”. W ramach akcji organizowane są różne działania edukacyjne.

Warto dodać, że elektrociepłownie również intensywnie pracują nad tym, by indywidualny odbiorca mniej płacił za ciepło. Regularnie modernizują sieci służące do przesyłu ciepła oraz korzystają z nowoczesnych metod diagnostyki, w tym badań termowizyjnych, by ewentualne odnaleźć słabe punkty w systemie i poprawić ich pracę.

Dodatkowo w PGE Energia Ciepła przeprowadzone zostaną inwestycje dotyczące zmiany paliwa węglowego na gazowe, które w istotny sposób wpłyną nie tylko na komfort i bezpieczeństwo zaopatrzenia mieszkańców miast w ciepło i ciepłą wodę użytkową, lecz również na poprawę jakości powietrza w Polsce.